czwartek, 11 marca 2021

Produkcja masywnych gitar - korekcja

Mamy już nagraną gitarę. Przydałoby się ją nieco oczyścić.
Wcześniej opisywałem ogólnie proces korekcji i charakterystykę pasm, teraz skupię się na temacie w kontekście samych gitar.

Jak wcześniej wspominałem dolne pasma są zarezerwowane dla perkusyjnej stopy i basu. Gitarę powinniśmy więc wyciąć do zera filtrem górnoprzepustowym do conajmniej 180/190 Hz, chociaż polecałbym nawet do 200 Hz i trochę więcej. Chodzi o to aby dolne pasma, rejestrowane przez mikrofon, a w których gitara za dobrze nie nadaje, nie gryzły się z pasmami stopy i basu, a przez to nie zamulały miksu. Wielka szkoda nie stanie się nawet jeśli wytnie doły do 250 Hz, jeśli jest taka potrzeba. Wiem, że na początku to może wydawać się dziwne i nie brzmieć dobrze w odsłuchu, ale z całym miksem gitary naprawdę się obronią.

Następnie jest dolny środek (200-300 Hz), który jak ustaliliśmy wnosi sporo brudu. Dlatego należałoby zrobić dość szerokie wcięcie o głębokości chociaż 2-3 dB. Zwłaszcza, kiedy nagrywaliśmy mikrofonem umocowanym na statywie, to właśnie obcięciem tego pasma wyciszymy drgania przenoszone przez statyw.

Pasmo 400-600 Hz wyróżnia się bardzo kartonowym, garażowym brzmieniem. Trzeba zwrócić na to uwagę i również tu trochę podciąć.

Okolice 800 Hz do nawet 1-4 KHz potrafią być bardzo kłopotliwe. Gitary zwłaszcza te mocno przesterowane mogą nieprzyjemnie rzęzić, bżdęczeć, być bardzo chrapliwe, dlatego takich niuansów należy szukać w tym paśmie i podciąć je dla ich wygładzenia.

3.5-5 KHz jest pasmem prezencji dla gitar, powinniśmy dlatego nie podcinać więcej niż do 4 KHz, aby nasza ścieżka nie traciła na wyrazistości. Jeśli nagrana gitara jest mało czytelna, mało kostkowania, możemy tu trochę podbić, ale nie przekraczałbym 2-3 dB przy podbijaniu, ponieważ szala może się przechylić w drugą stronę i nasze kostkowanie będzie się zbytnio szeleszczące i przeszkadzające.

6-8 KHz to początek góry i mogą się tu pojawiać różne syczenia, wysokie bzyczące tony (zwłaszcza przy przesterach), brzmienie może być chropowate, dlatego trzeba również przyjrzeć i jeżeli trzeba to uciąć.

10-12 KHz to bardzo pożyteczne pasmo. Nadaje jasności, przestrzeni, powietrza naszym riffom. Jeżeli mało jest tych składników w naszym nagraniu to możemy ten zakres lekko podbić.

Przy gitarze jak przy innych instrumentach pamiętajmy o żelaznej zasadzie korekcji, mianowicie, że ciąć można mocno, głęboko, ale podbijać lekko. Odradzam zgłaśnianie jakichkolwiek częstotliwości o więcej niż 2-3 dB. Chyba, że mamy do czynienia z wyjątkowymi okolicznościami i jest potrzeba użycia tzw „miksowania agresywnego”, ale takie zabiegi wymagają doświadczenia i wyczucia, więc zostawmy je sobie na potem.

Należy jeszcze wspomnieć o tym, że z im więcej śladów na stronę miksujemy brzmienie gitary, tym mocniej powinniśmy ucinać kłopotliwe częstotliwości, aby uniknąć wszechogarniającego bałaganu w miksie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wytłumianie pomieszczeń do nagrań w domu

Nagrywając w domu często musimy się nagimnastykować, aby zniwelować niepotrzebne odbicia dźwięku od gołych ścian. Jeżeli mamy w swoim mieszk...