piątek, 12 marca 2021

Produkcja masywnych gitar - miks wielu śladów na stronę

Słuchając niemal każdego kawałka, gdzie ściany masywnych gitar miażdżą uszy, musimy mieć świadomość, że ten masyw składa się z więcej niż jednej ścieżki na stronę.

Polega to na tym, że na każdą gitarę zarówno na prawą i lewą nakładane (domiksowane) zostają kolejne ślady, które nieco różnią się brzmieniowo.

Co daje nam taki zabieg? Gitary zwłaszcza te mocno przesterowane potrafią być bardzo trzeszczące, chropowate. Część z takich przeszkadzajek możemy wyciszyć korektorem, ale zbyt mocno poucinane pasma mogą stać się zbyt matowe. Domiksowanie dodatkowych ścieżek gitary, znacznie wygładza te niedoskonałości. Ponadto powstaje efekt nawarstwienia gitar, tworząc efekt masywnej ściany. Dodatkowo nasze gitary zyskują na kolorycie oraz pełniejszym brzmieniu.

Niekoniecznie trzeba nagrywać dodatkowe overduby (oczywiście można, ale w przypadku braku wirtuozerii może to obnażyć niedostatki techniczne i wprowadzić chaos), wystarczy wprowadzić pewne zmienne w reampingu kolejnych śladów. Może być to inny wzmacniacz, kolumna, mikrofon.

Jeśli nie dysponujemy innym sprzętem, możemy zmienić ustawienia w korekcji wzmacniacza, spróbować ukręcić inna barwę. Dobre efekty można uzyskać, nagrywając jedną ścieżkę z mocniejszym przesterem, a drugą ze słabszym (choć można zwiększyć nasycenie, np dopałką). Dzięki takiemu zabiegowi zyskujemy zarówno masyw, jak i selektywność gitar.

Można dokonać zmiany barwy nagrań poprzez zmianę ustawienia mikrofonu (post o mikrofonowaniu gitar).

Można również poratować się miksem żywych gitar z cyfrowym wzmacniaczem.

Jeżeli nie reampujemy, to dysponujemy szerokim wyborem cyfrowych symulacji wzmacniaczy i impulsów kolumnowych i mikrofonowych. W takim przypadku ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Podczas tworzenia takich wielośladów jednego instrumentu warto pamiętać o odpowiedniej korekcji problematycznych pasm np dolnego środka, aby nie wprowadzać dodatkowego bałaganu.

Podobnie jak w przypadku stopy zalecam zabawę z kompresją równoległa, aby nasze gitary nie były zbyt płaskie.

Ścieżkę, którą uważamy za najlepszą możemy ustawić jako najgłośniejszą, aby wybijała się na tle innych. Jest to tzw ścieżka „main”, czyli główna. Jeśli chcemy, może być to najmocniej skompresowana ścieżka, aby ją dodatkowo wzmocnić (oczywiście w granicach rozsądku).

Nie przesadzałbym również z ilością. Słyszałem o przypadkach kilkunastu śladów na stronę. O ile nie jesteśmy specjalistami, dążącymi do konkretnie zamierzonego efektu, możemy jedynie zaszkodzić naszemu miksowi takimi poczynaniami. Dwa, a najlepiej trzy ślady na stronę spokojnie wystarczą.

Teraz nie pozostaje nic innego, jak brać się do roboty i bawić się przeróżnymi ustawieniami, odkrywać nowe barwy i metody budowania własnych „gryfowych potworów”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wytłumianie pomieszczeń do nagrań w domu

Nagrywając w domu często musimy się nagimnastykować, aby zniwelować niepotrzebne odbicia dźwięku od gołych ścian. Jeżeli mamy w swoim mieszk...