Do nagrywania wokalu przede wszystkim potrzebny jest mikrofon. Jeśli dysponujemy kilkoma mikrofonami, możemy nagrać kilka ścieżek każdym z nich i wybrać taki, który daje najbardziej pożądany efekt.
Są tacy, którzy uważają, że wokale należy nagrywać jedynie mikrofonem pojemnościowym. Faktycznie pojemnościówki oddają pełnie, głębię głosu, ale istnieje wielu znakomitych wokalistów, używających do nagrywania jedynie mikrofonów dynamicznych. Zreszta na koncertach używane są głównie dynamiki i wokale całkiem źle nie brzmią.
Kolejną sprawą jest dobór pomieszczenia i jego odpowiednie wygłuszenie. Gołe ściany dają dużo odbić, które mikrofony zbierają i takie nagrania na niewiele się zdadzą. W domowych warunkach można wykorzystać różnego rodzaju gąbki, koce, kołdry do przykrycia chociaż części ścian tak, aby jak najbardziej zniwelować odbicia dźwięku. Wielkość pomieszczeń również ma duże znaczenie zarówno dla głębi i pogłosu nagrań. Profesjonalne studia mają wybór pomieszczeń o różnej wielkości i odpowiednim do niej wytłumieniu, dzięki czemu mogą swobodnie dobierać takie zmienne jak pomieszczenie i odpowiedni mikrofon dla założonego efektu.
W domowym zaciszu jednak musimy radzić sobie jak tylko można. Odradzałbym jedynie zamykanie się w ciasnych pomieszczeniach typu szafa, aby nie utracić głębi głosu.
Przydatną rzeczą jest pop-filtr (pończocha), zamocowany przed mikrofonem, który zabezpiecza mikrofon przed zbieraniem tzw pop-ów, czyli powietrza, uderzającego w mikrofon podczas wymawiania głosek p, b, d. Wytłumia on też W niektórych przypadkach sybilanty oraz reguluje odległość ust od mikrofonu. Jeśli nie posiadamy profesjonalnego pop-filtra, możemy z powodzeniem użyć siatki z głośnika, np z głośnika wieży stereo (o ile można go zdjąć).
Warto pomyśleć również o ekranie stawianym za mikrofonem, który zmniejsza odbicie dźwięku na pierwszej lini po wydobyciu go z wokalisty. Zabieg ten jest tyle potrzebniejszy, jeśli używamy mikrofonu pojemnościowego z powierzchnią, rejestrującą dookoła mikrofonu.
Ważna jest odległość ust wokalisty względem mikrofonu. Im bliżej mikrofonu tym dźwięk jest bliższy, im dalej tym dalszy.
Należy zwracać uwagę na ruchliwość głowy wokalisty, aby dźwięk zbytnio nie podskakiwał lub się nie oddalał.
Przy okazji scharakteryzuje kilka mikrofonów, jakimi miałem okazje nagrywać wokale.
Shure SM 58 - absolutny klasyk do nagłaśniania wokalu i nie tylko. Wokalowałem do niego podczas niezliczonych prób, koncertów i nagrywek. Całkiem przyzwoita głębia jak na mikrofon dynamiczny, a przy tym ostre, wyraziste, jasne brzmienie. Jeśli macie okazje nagrywać nim to nie ma się co zastanawiać.
Stagg MD 1500 - ten mikrofon nabyłem pare lat temu za jedyne 80 zł. Poza niską ceną również oferuje przyjemną głębie, jednak w porównaniu do SM 58 jest wyraźnie bardziej przytłumiony i matowy, ale jak się nie ma co się lubi...
Shure SM 57 - jest fantastyczny do nagrywania instrumentów, miałem jednak okazje nagrywać nim wokale i przyznam, że przyzwoicie wyszło. Ostre i jasne brzmienie, choć może się okazać, że zbyt duże podbicie okolic 6-8 Hz, co może trochę razić uszy i uwypuklać sybilanty, ale od czego jest EQ.
Royer Ribbon R 121 - mój ukochany (choć nie posiadany) mikrofon wstęgowy. Oferuje głębie brzmienia zbliżoną do mikrofonów pojemnościowych oraz charakterystyczne dla samego siebie przyciemnione i mocno ocieplone brzmienie. Uwielbiam go!!!!
Marshall MXL 2003A - całkiem popularny mikrofon pojemnościowy z przeznaczeniem do wokalu. Oprócz typowej dla pojemnościówek głębi, daje bardzo ostre i jasne brzmienie, za sprawą dość dużego podbicia góry. Niektórzy sądzą, że tej góry jest aż za dużo, ale to już każdy ocenia według własnych preferencji i warunków.
Apogee One - jestem szczęśliwym posiadaczem tej karty muzycznej, wyposażonej w mikrofon. Od razu zaznaczam, że nie jest to byle jaki zintegrowany rejestrator, ale naprawdę dobrej, studyjnej jakości mikrofon pojemnościowy. Osobiście używam go do nagrywania wokali i jestem zadowolony. Zarówno głębi jak też wszystkich częstotliwości jest tyle ile trzeba, nie za mało nie dużo. Na prawdę bardzo przyzwoity sprzęt. Jedyną wadą jest, że o ile wiem kompatybilny jest jedynie z systemem OS.
Neumann U47 - legendarna pojemnościówka używana przez największych wirtuozów ludzkiego głosu, dlatego o nim wspominam. Niestety sam miałem okazję używać go jedynie przy nagrywaniu basu, więc o wokalu niewiele mogę napisać.
Zaznaczam, że wszelkie moje opisy mikrofonów na tym blogu są bardzo skrótowe i wyłącznie subiektywne, na podstawie własnych doświadczeń. Założeniem moim jest wprowadzenie do tematu i zachęcanie do własnych poszukiwań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz