poniedziałek, 15 lutego 2021

Nagrywanie - początek

Mamy już włączonego kompa, podłączony interfejs, odpalony program. Jednym słowem chcemy zacząć nagrywać swoją twórczość.

Obsługa panelu nagrywania/odtwarzania, ustawienia metrum i tempa są inne dla każdego DAW, ale są to bardzo przejrzyste funkcje i raczej nie powinny nikomu sprawiać kłopotu, a nawet jeśli to od czego jest internet. Ważniejszym problemem jest prawidłowe ustawienie poziomu głośności na nagrywanym kanale naszego interfejsu. Tyczy się to zarówno nagrywania przez wejścia liniowe (mikrofonowe), jak i wysokoimpedancyjne HiZ (instrumentalne).

Jeżeli ustawimy zbyt wysoki poziom to nasza ścieżka ulegnie przesterowaniu sygnału, czyli pojawią się niepożądane zniekształcenia, kliknięcia i inne dziwne brzmienia, których wolelibyśmy uniknąć (nie mylić z przesterowaniem typu overdrive). Taka ścieżka nie będzie się do niczego nadawać, takich niuansów nie da się usunąć z nagrania.

Z kolei jeśli ustawimy za niski poziom ścieżka może okazać się cicha. Oczywiście można ją podgłośnić lub użyć normalizacji, jednak razem ze zgłośnieniem sygnału zgłośnimy również razem nim szumy.

Optymalna głośność odpowiada za większe odstępstwo sygnału od szumu. Czyli możliwie najwyższy poziom głośności bez przesterowania dźwięków zapewnia mniej słyszalne szumy w nagraniu, czyli czystsze i lepszej jakości nagranie.

Jak ustawić taki optymalny poziom? Przede wszystkim nagrajmy próbną ścieżkę najlepiej taką ze sporą ilością najgłośniejszych dźwięków, jakich będziemy używać w trakcie nagrania, czyli najmocniejsze uderzenia w struny, w bębny, najgłośniejsze krzyki w wokalu, itd. Następnie osłuchajmy ścieżki bardzo uważnie pod kątem, czy nie pojawiają się tam ewentualne click-i, pop-y, przesterowania i inne zniekształcenia.

Każdą sesję oczywiście należy odpowiednio zaplanować i przygotować, ale to już zależy od rodzaju muzyki, obranej ścieżki sposobów nagrywania.
Może się okazać, że przydatny będzie pilot, czyli ścieżka z całym utworem, zawierająca wszystkie rytmy, tempa. Może to być np ścieżka MIDI z rozpisaną perkusją lub innym instrumentem.

Niezależnie jaką drogę wybierzecie, radzę nie nastawiać się, że wszystko wyjdzie za pierwszym razem. Sztuka dobrego nagrywania przychodzi z czasem i lepiej jest czasem nagrać coś drugi raz niż męczyć się z niedoskonałym nagraniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wytłumianie pomieszczeń do nagrań w domu

Nagrywając w domu często musimy się nagimnastykować, aby zniwelować niepotrzebne odbicia dźwięku od gołych ścian. Jeżeli mamy w swoim mieszk...